Dlaczego warto działać, a nie czekać, aż będziesz gotowy?
Ile razy zdarzyło Ci się przygotowywać do czegoś bez końca? Całą uwagę skupiałeś na planowaniu, dopinaniu szczegółów, żeby wypaść jak najlepiej. W głowie brzmiało: „Jeszcze nie teraz. Jeszcze nie jestem gotowy. Jeszcze chwilę.”
No właśnie… i często nie zaczynamy wcale.
Sam mam z tym problem i nie jestem w tym idealny. Ale najważniejsze to uświadomić sobie ten mechanizm — żeby nie wpaść w pułapkę wiecznego przygotowywania się.
Warto działać i warto też się przygotowywać
Przygotowania same w sobie nie są niczym złym. Wręcz przeciwnie — są potrzebne. Ale problem zaczyna się wtedy, gdy poświęcamy im zbyt dużo czasu albo stosujemy je tam, gdzie wcale nie są konieczne.
Dobrym przykładem będzie siłownia. Z własnego doświadczenia wiem, jak długo rozmyślałem nad strojem, planem treningowym, techniką… I jasne — to ważne rzeczy. Ale wystarczyłby jeden dzień, żeby kupić strój i zapisać się na siłownię, a potem zrobić pierwszy prosty trening. Reszty można się uczyć po drodze.
Tak samo z tym blogiem. Długo się powstrzymywałem. Czekałem, aż „będę gotowy”, aż „wszystko będzie idealne”. Ale w końcu go założyłem. Wiem, że nie jest perfekcyjny. Nadal mam trudności techniczne, nadal uczę się pisać po swojemu. Ale działam. I z każdym krokiem idę dalej.
Kto nie idzie do przodu, cofa się
To zdanie zawiera sporo prawdy. Krótkie przystanki są potrzebne — żeby złapać oddech, coś przemyśleć. Ale jeśli zbyt długo stoisz w miejscu, robi się niebezpiecznie. Prokrastynacja, zniechęcenie, stagnacja — to wchodzi w życie bardzo cicho.
Człowiek dobrze się czuje, gdy ma poczucie, że się rozwija. Że robi coś, co ma sens — choćby małego. Nie chodzi mi o zakładanie wielkiego biznesu, zdobywanie medali czy wspinanie się po szczeblach kariery. Chodzi o zwyczajne działanie. O rozwój, który coś Ci daje.
Każdy krok — nawet niepewny — jest lepszy niż stanie w miejscu
Dlatego warto działać. Nawet jeśli się nie uda. Nawet jeśli nie wiesz, dokąd Cię to zaprowadzi. Bo życie to droga. A po drodze się idzie, nie stoi.


