Jesień po mojemu – ulubione jesienne rytuały i za co naprawdę lubię tę porę roku
Jesienny wyjątkowy klimat
Każda pora roku ma swój własny charakter, ale to właśnie jesień potrafi najbardziej zatrzymać mnie w codziennym biegu. Lubię w niej to, że zamiast pogoni za latem przychodzi moment na spokojniejsze rytuały i proste przyjemności.
Jesień ma w sobie coś wyjątkowego – dni stają się krótsze, powietrze chłodniejsze, a w głowie pojawia się więcej refleksji.
To okres, który sprzyja zatrzymaniu się i zadaniu sobie ważnych pytań: dokąd zmierzam, co daje mi radość, czy naprawdę jestem szczęśliwy.
Żadna inna pora roku nie ma według mnie takiego klimatu – pełnego melancholii, ale i spokoju, którego czasem brakuje w letnim zgiełku.
Właśnie w tym wyjątkowym klimacie najwięcej znaczą dla mnie małe codzienne nawyki. To one nadają rytm jesieni i sprawiają, że ta pora roku staje się naprawdę wyjątkowa.
Jesienne rytuały
Do moich ulubionych rytuałów zaliczam:
- Wieczór z książką i herbatą
Nie zawsze mogę sobie na to pozwolić, bo niestety mam nieregularny tryb pracy. Jednak w dni wolne lub gdy miałem ranną zmianę, bardzo cenię sobie czas, gdy po całym dniu mogę usiąść wygodnie w fotelu z kubkiem ciepłej herbaty na stoliku obok i oddać się lekturze.
Podczas takich wieczornych sesji bardziej wolę czytać coś luźniejszego, np. fantastykę, niż książki o rozwoju osobistym czy inne służące poszerzaniu wiedzy. To taki czas tylko dla mnie i dla relaksu. - Spacer w jesiennej otoczce
Czas jesieni, a zwłaszcza jeśli pogoda nam sprzyja i daje polską złotą jesień, pozwala cieszyć się pięknymi widokami. Temperatury są wtedy optymalne – już nie gorąco, ale jeszcze nie przeraźliwie zimno. Dodatkowo w powietrzu wyczuwalny jest specyficzny zapach wilgoci i liści, który – nie wiem czemu – działa na mnie kojąco. To wszystko razem tworzy piękny klimat do spacerów. Spacery są też świetnym uzupełnieniem zdrowego trybu życia i dają przestrzeń do rozmów lub refleksji. - Gotowanie i domowe przystrajanie
Sam też staram się lekko przyozdobić dom jesienią, aby nie była zbyt ponura.
Aromatyczne potrawy i ciasta, świeczki, małe elementy hygge (lecz bez zbędnego kupowania ozdób) – aby stworzyć klimat, wcale nie potrzeba tysięcy elementów. Wystarczy 2–3 ozdoby, parę świeczek zapachowych i girlanda, które tworzą nastrój. - Organizowanie wieczornych seansów filmowych
Lubię też raz na jakiś czas zorganizować wieczór filmowy. Nie codziennie chce się siedzieć z książką lub przed komputerem. Jako że nie korzystam już od wielu lat z klasycznej telewizji, robię sobie seanse filmowe z zaplanowanymi filmami lub serialami do obejrzenia.
Lubię takie rozwiązanie, ponieważ cieszę się wtedy typowo fabułą filmu, a nie reklamami. Mam też jasno wyznaczony czas poświęcony tylko na to.
To naprawdę fajne uczucie, gdy za oknem deszcz, a Ty siedzisz w fotelu pod kocem z ulubionymi napojami i przekąskami i cieszysz się filmem bez wyrzutów sumienia, bo zaplanowałeś ten czas właśnie tak.
Za co naprawdę lubię jesień
Ja osobiście bardzo cenię jesień. Jako że jestem introwertykiem, to jest to dla mnie wręcz idealny okres, by zaszyć się z ulubioną powieścią lub wyruszyć na samotny spacer, aby odpocząć od życia codziennego. To także moment, kiedy mogę kosztować swoich ulubionych dań i deserów, takich jak zupa dyniowa czy ciasto marchewkowe.
Jeszcze jednym aspektem, za który cenię sobie tę porę roku, jest moda.
Zaczynamy się już bardziej ubierać, więc spokojnie mogę na co dzień chodzić w lekkim płaszczu czy też w marynarce. Osobiście uważam, że właśnie podczas jesieni mogę najbardziej poeksperymentować ze swoimi zestawami z mojej szafy kapsułowej.
Jesień to dla mnie nie koniec lata, ale początek spokojniejszego etapu roku.
A Ty – masz swoje ulubione jesienne rytuały, czy raczej wolisz inne pory roku?



Jeden komentarz
Pingback: