Podsumowanie roku 2025: co się zmieniło w moim życiu
Rok 2025 – kilka słów na początek
Ten rok był dla mnie bardzo intensywny. Wiele się działo. Były momenty radosne, jak i trudne. Większość czasu wypełniała po prostu codzienna rutyna. Choć z perspektywy całego roku miałem więcej pozytywnych i neutralnych doświadczeń niż tych złych, uważam ten rok za całkiem udany.
To nie był rok rewolucji. Raczej rok porządkowania i ustawiania fundamentów.
W 2025 roku rozpocząłem też trzy duże projekty, które — mam nadzieję — będę kontynuował również w nadchodzących latach. Było to wprowadzenie minimalizmu do mojego życia, rozpoczęcie pisania bloga oraz podjęcie studiów po kilku latach przerwy w edukacji.
Co w 2025 faktycznie ruszyło do przodu
Myślę, że w tym roku — choć nadal powoli — najbardziej ruszyło moje podejście do rozwoju. Coraz wyraźniej czuję potrzebę uczenia się i rozwijania. Zauważyłem też, jak bardzo technologia poszła do przodu — nie tylko w obszarach codziennego funkcjonowania i rozrywki, ale również w samej nauce.
Zmieniło się także moje myślenie o życiu. Ta zmiana wciąż bardziej ewoluuje, niż jest w pełni ukształtowana, ale po raz pierwszy od lat mam poczucie, że coś realnie zaczęło się przesuwać.
Trzy projekty, które zmieniły kierunek mojego roku
Minimalizm – mniej rzeczy, więcej spokoju
W tym obszarze dopiero rozpocząłem pewien proces. Nadal jestem na samym początku, ale już teraz uważam, że to jedna z lepszych decyzji w moim życiu. Czuję się spokojniejszy, łatwiej mi się sprząta, a na co dzień jestem bardziej zorganizowany.
Blog – pisanie jako porządkowanie myśli
Od dłuższego czasu chciałem się za to zabrać, ale zawsze miałem jakieś wymówki. A to nie wiedziałem, o czym pisać, a to zastanawiałem się, czy ktoś w ogóle będzie to czytał, albo obawiałem się kwestii technicznych związanych z zakładaniem i prowadzeniem bloga.
Martwiłem się też, że ze względu na lekką dysleksję oraz błędy ortograficzne i interpunkcyjne nie poradzę sobie z redagowaniem tekstów. W tym miejscu odkryłem potencjał sztucznej inteligencji. Dzięki ChatGPT i innym narzędziom opartym na AI przeszedłem przez proces tworzenia strony i zyskałem swojego „prywatnego” redaktora i korektora. Dzięki temu mogę skupić się na tym, co dla mnie najważniejsze — na pisaniu.
Widzę również, że prowadzenie bloga motywuje mnie do lepszego życia. Nie lubię hipokryzji i nie czułbym się dobrze, pisząc np. o zdrowym stylu życia, a jednocześnie samemu go nie prowadząc.
Studia – powrót do nauki po przerwie
Długo wahałem się, czy iść na studia. Obawiałem się nie tylko samej nauki, ale również systemu oceniania i funkcjonowania uczelni wyższej. Długa przerwa w edukacji sprawiła też, że byłem „do tyłu” z nowinkami technologicznymi wykorzystywanymi w nauce.
Samo pójście na studia otworzyło mi jednak oczy na to, jak bardzo zmieniły się sposoby uczenia się w domu i jak duży postęp technologiczny dokonał się w ciągu zaledwie kilku lat od momentu, gdy skończyłem szkołę średnią.
Jest to dla mnie także okazja do wychodzenia do ludzi, nawet jeśli z natury jestem introwertykiem. Wybrałem studia zaoczne ze względu na pracę i inne zobowiązania — studia dzienne nie wchodziły w grę.
Nie wiem, czy uda mi się je ukończyć, ale jestem dobrej myśli. Nawet jeśli się nie uda, to i tak wiem, że to doświadczenie będzie dla mnie pouczające i rozwijające.
Co w 2025 nie zadziałało tak, jak chciałem
Nie wszystko poszło tak, jak bym tego chciał. Z drugiej strony nie poniosłem na żadnym polu totalnej porażki, więc tragedii nie ma.
Jedną z rzeczy, która nie daje mi spokoju, jest brak trwałego wprowadzenia zdrowego odżywiania do mojego trybu życia. Staram się wybierać możliwie najmniej szkodliwe opcje, ale chciałbym dojść do momentu, w którym bez większego zastanawiania się sięgam po zdrowe produkty i gotuję pełnowartościowe posiłki, zamiast wybierać gotowce i fast foody.
Drugą sprawą jest forma fizyczna. Ćwiczę regularnie, ale raczej na poziomie rekreacyjnym i podtrzymującym obecny stan, a nie rozwojowym. Chciałbym ćwiczyć bardziej świadomie i robić realny progres.
Trzecia kwestia to brak czasu na pisanie bloga. Studia, praca, dbanie o zdrowie i czas dla najbliższych pochłaniają więcej energii, niż zakładałem. Choć pisanie sprawia mi przyjemność, czasami brakuje mi na nie przestrzeni. W tym obszarze będę musiał popracować nad lepszą organizacją czasu.
Czego nauczył mnie rok 2025
Ten rok nauczył mnie, żeby się nie zamykać i próbować przezwyciężać swoje słabości. Zacząłem wychodzić ze strefy komfortu. Nadal jest to dla mnie trudne, ale wcześniej nie robiłem tego wcale.
Nawet jeśli moje projekty nie wypalą — albo wypali tylko ich część — i tak zdobędę doświadczenie i wiedzę. A co najważniejsze, będę choć trochę mniej bał się rozpoczynać coś nowego.
Były momenty, w których zwyczajnie bałem się, że nie dam rady tego wszystkiego pogodzić. Bywało też, że byłem przemęczony i zły sam na siebie. A mimo wszystko dałem radę — i dziś wiem, że mogę więcej, niż sam się po sobie spodziewałem.
Z czym wchodzę w 2026
W nowy rok wchodzę z nową energią, ale bez sztucznego entuzjazmu w stylu „ten rok będzie mój”. Każdy rok jest za coś odpowiedzialny w naszym życiu. Bardziej ciekawi mnie to, co kolejny rok może mi przynieść i co w nim zrobię, niż potrzeba zmieniania wszystkiego naraz.
Po prostu chciałbym, żeby za rok — gdy będę pisał kolejne podsumowanie — okazało się, że jestem choć trochę lepszym człowiekiem niż dziś.
Kto wie, może zrobię sobie jakieś postanowienia na 2026 rok. Choć nie składam sobie obietnic — raczej sprawdzę, co faktycznie dam radę utrzymać.


