wiosenne porządki krokusy wiosna minimalizm
Minimalizm i prostsze życie,  Z notatek dziennika

Wiosenne porządki i minimalizm – jak ogarnąć życie na nowo

Wiosna to dobry moment, żeby odzyskać kontrolę nad tym, co się rozjechało.

Idzie wiosna.
  Tak bardzo wyczekiwana po zimnych miesiącach.

W końcu pojawia się więcej motywacji do działania.
  Sam długo czekałem na ten moment — nie ukrywam, jestem ciepłolubny i miałem już trochę dość tych krótkich, zimnych dni.

Dodatkowo był to dla mnie intensywny czas.
  Praca, sesja na studiach — wszystko naraz i momentami naprawdę przytłaczające.
  Teraz mam nadzieję na chwilę luzu i przestrzeń na inne aktywności.

Wiosenne porządki – nie tylko w domu

Wraz z wiosną przychodzi też czas na porządki.
  I to nie tylko te w mieszkaniu, ale też w życiu.

To dobry moment, żeby na spokojnie zrobić krótką listę rzeczy do uporządkowania
  i zastanowić się, jak chcemy wykorzystać najbliższe miesiące.

Dni są dłuższe, pogoda coraz lepsza — aż szkoda tego nie wykorzystać.

Porządki w domu

To dobry czas na ogólne sprzątanie mieszkania.

Takie większe porządki raz na jakiś czas naprawdę dobrze wpływają na samopoczucie
  i pomagają uniknąć zagracenia przestrzeni.

Z doświadczenia wiem, że nawet jeśli się pilnuję, to i tak zawsze coś się „nazbiera”.

Zauważyłem, że im większy bałagan wokół mnie, tym trudniej ogarnąć to, co mam w głowie.

Porządki w szafie

Kolejny etap to przygotowanie szafy na cieplejsze dni.

Nie jestem zwolennikiem kupowania dużej ilości nowych ubrań tylko dlatego,
  że pojawiła się nowa kolekcja.
  Ale też nie oszukujmy się — nic nie jest wieczne.

Z bardzo zniszczonymi rzeczami, których i tak nie nosimy,
  warto się w końcu pożegnać.

Druga sprawa to zmiana sezonowa — wyciągnięcie lżejszych rzeczy
  i schowanie grubych swetrów czy płaszczy.

Małe kroki zamiast rewolucji

Sam jestem jeszcze w trakcie tych porządków.
  To nie jest coś, co robi się w jeden dzień — zwłaszcza patrząc na marcową pogodę.

Ale na spokojnie, małymi krokami, chcę ogarnąć większość z tych rzeczy
  do początku nowego miesiąca.

Uporządkowanie życia

To jest zdecydowanie trudniejsze niż sprzątanie mieszkania.

Nie chcę robić tutaj wielkich wywodów, ale u mnie wygląda to dość prosto — i działa:

  • podsumowanie planów
  • ogarnięcie formy na lato (ostatni moment)
  • uporządkowanie swojego harmonogramu
  • zdrowsze jedzenie, bardziej sezonowe

To są po prostu moje punkty, do których chcę wrócić i się im przyjrzeć.
  Każdy może mieć inne — bardziej dopasowane do swoich celów i aktualnej sytuacji.

Nie chodzi o żadną rewolucję.

Bardziej traktuję to jak przegląd kwartalny —
  sprawdzenie, czy idę w dobrą stronę, gdzie trochę zboczyłem
  i co mogę poprawić.

Czasem okazuje się też, że z czegoś warto zrezygnować,
  żeby zrobić miejsce na coś ważniejszego.

I może właśnie od tego warto zacząć tej wiosny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *